Piloci zasypiają w powietrzu. Sytuacja z bezpieczeństwem pasażerskich przewozów lotniczych w Rosji osiągnęła punkt krytyczny - pisze "Moskowskij Komsomoliec", cytując lotników pracujących dla jednego z największych rosyjskich przewoźników.
Według opinii pilotów sytuacja w rosyjskim przemyśle lotniczym jest tragiczna. Ich zdaniem nie ma mowy o gwarancji bezpieczeństwa lotów pasażerskich. Jeśli sytuacja w branży się nie zmieni, katastrofy lotnicze będą nieuniknione.
Piloci przekonują, że nałożone na nich normy do wylatania są coraz wyższe, co zwiększa ryzyko zaśnięcia podczas lotu. Zdarzyło się już tak pół roku temu, kiedy załoga Airbusa, który wyleciał z moskiewskiego lotniska Szeremietiewo, po prostu usnęła w czasie lotu. Samolot leciał na autopilocie, podczas gdy dyspozytorzy krzyczeli, próbując obudzić lotników.
Nadmierne eksploatowanie pilotów potwierdziła prokuratura. W jednym z oddziałów lotniczych (A 330) średnia liczba godzin wylatanych w czasie 28 dni roboczych wyniosła 98, a w oddziale A320 - 133 godziny, zamiast przepisowych 80.
źródło: Onet