Grzegorz Kieniksman: LifePauza. Jak wygraliśmy rok
Początek roku zawsze sprzyja podsumowaniom. Wszędzie widzimy zestawienia: nowych klientów, wzrostów, procentów i wyników. Ja też mógłbym tak zrobić, ale nie chcę. Bo to nie liczby opowiadają prawdziwą historię zeszłego roku. On był o ludziach. O odpowiedzialności za siebie nawzajem. O decyzjach, które coś zmieniły. O momentach, w których ważniejsze było zapytać „jak się masz?” niż „czy dowieziemy?”.
W minionym roku świat kręcił się szybciej niż kiedykolwiek. Wojny i napięcia geopolityczne nie opuszczały nagłówków. AI wkroczyła do codzienności. Kosmos przypominał, że człowiek wciąż patrzy w gwiazdy. Popkultura udowodniała, że fikcja może być potężniejsza niż fakty.
A my? Robiliśmy swoje. Nauczyliśmy się działać mądrze w świecie pełnym zmian, niepewności i presji.
Rok zaczął się od „nowości”. Nowi ludzie w zespole. Nowe pomysły. Nowe odpowiedzialności. Nowe projekty. Nowi klienci. I ci starzy z nowymi wyzwaniami. Wszyscy wymagali naszego maksimum. Dużo pracy? To mało powiedziane.
Szybko okazało się, że nie chodzi tylko o cyfry i wyniki. Tempo i ambicje zwróciły naszą uwagę na ludzi. To oni decydują o jakości pracy, o rytmie zespołu, o tym, co da się realnie osiągnąć. Widzieliśmy, jak drobne decyzje mogą zachwiać równowagą. Dzień pracy bez oddechu. Noc spędzona nad projektem. Jeden e-mail, który mógł poczekać. Dlatego przestaliśmy patrzeć na tabelki. Zaczęliśmy patrzeć na dobrostan. Nie jako luksus, ale jako konkretne narzędzie, które pozwala realizować projekty z energią i pełnym zaangażowaniem.
I wtedy pojawiła się LifePauza. Świadome zatrzymanie. Wspólne. Prawdziwe. Rozmawialiśmy. Słuchaliśmy. Zmieniliśmy sposób, w jaki planujemy i wspieramy. Czasem oznaczało to powiedzenie „nie” projektom, które nie służyły ani jakości, ani ludziom.
I zanim ruszymy w kolejny rok, znów się zatrzymujemy. Nie wierzymy w magiczny przycisk „reset”. Nie odcinamy roku grubą kreską. Nowy początek bez analizy tego, co się wydarzyło, to budowanie zamków na piasku. W nowym roku wybieramy działania, które naprawdę mają znaczenie. Więcej słuchamy zespołu. Bo konsekwencja, a nie iluzja świeżej karty, buduje lepszy rok.
Taka jest nasza, taka jest moja LifePauza*. Nie pozorna. Prawdziwa. Świadoma. Skrojona na miarę ludzi i pracy, którą kochamy.
*Moja definicja
LifePauza – świadomy moment oddechu w codziennym pędzie. Reset, który daje przestrzeń na rozmowy, wsparcie i dobrostan w pracy. To czas na refleksję nad rytmem życia zawodowego, priorytetami i tym, co naprawdę pozwala działać mądrze i z pełnym zaangażowaniem.
Autor: Grzegorz Kieniksman, producent, strateg i twórca projektów społeczno-kulturalnych. Head of marketing & creation w Rebelia Media Group. Łączy biznes z kreatywnością, od launchów marek po duże eventy, festiwale i projekty CSR. Inspiruje się sztuką, designem i kulturą, szukając rozwiązań, które wyróżniają marki i budują ich realną wartość. Pełni również funkcję prezesa Fundacji Dwie Głowy, gdzie rozwija inicjatywy społeczne i edukacyjne. Twórca nagradzanych projektów, m.in. „Dnia Świadomości. Rozmowy o zdrowiu psychicznym” oraz akcji „Twoje TAK ma Moc”, zajmującej się tematyką transplantologią dziecięcą.