Do Austrii jeżdżę od lat przede wszystkim na narty. Znam ją jako kraj dobrze przygotowanych stoków, nowoczesnych kolejek, klimatycznych schronisk i après-ski. W tym roku postanowiłam jednak odkryć Alpy z zupełnie innej strony. Przemierzałam górskie szlaki, zaglądałam do skalnych kanionów, odkrywałam jeziora oraz miejsca, które zimą pozostają ukryte pod śniegiem. I muszę przyznać, że Austria poza sezonem narciarskim zaskoczyła mnie jeszcze bardziej.
Pamiętacie reklamę czekolady, w której świstak zawijał ją w sreberka, a na soczyście zielonej łące, u stóp majestatycznych gór, pasły się krowy, pobrzękując dzwonkami? Właśnie taki obraz Austrii latem przez lata nosiłam w głowie. I ku mojemu zaskoczeniu, dokładnie taki zobaczyłam na miejscu. Zabrakło tylko świstaka przy pracy. Te, które spotkałam, ewidentnie były już po godzinach, skakały zabawnie między skałami i radośnie popiskiwały.
Co najlepsze, ta niemal bajkowa sceneria znajduje się naprawdę blisko Polski, a jednocześnie daje uczestnikom poczucie prawdziwej podróży i oderwania od codzienności. Do Austrii można wygodnie dojechać pociągiem. Sama wybrałam się tak kiedyś na narty i podróż okazała się zaskakująco przyjemna, bez lotniskowego zamieszania, za to z widokami za oknem i coraz większą ochotą na après-ski.
Incentive w Alpach nie musi oznaczać ekstremalnej wyprawy z ciężkim plecakiem. Austria pozwala bardzo precyzyjnie dobrać poziom aktywności do możliwości grupy. Możemy zaplanować trekking dostępny niemal dla każdego, widokową trasę wokół jeziora albo bardziej wymagające wejście na szczyt. Możemy skorzystać z kolejek, które w kilka minut przenoszą uczestników na wysokość 2000 metrów, a później rozpocząć program dokładnie tam, gdzie widoki robią największe wrażenie. To ogromna zaleta tego kierunku: spektakularny efekt nie zawsze wymaga wielogodzinnego dojazdu i wysiłku.
Alpejskie jeziora zachwycają szmaragdowym kolorem, lodowce przypominają o potędze natury (śpieszmy się je zobaczyć). Kaniony i wąwozy dają z kolei możliwość stworzenia programu pełnego ruchu, emocji i odkrywania miejsc, których wielu uczestników zupełnie nie kojarzy z Austrią.
Do tego dochodzi świetna infrastruktura. Dobrze oznakowane szlaki, nowoczesne kolejki, sprawny transport i miejsca przygotowane do obsługi grup o bardzo różnym poziomie kondycji.
Szczególne wrażenie robią austriackie schroniska. Często zupełnie nie przypominają obiektów, które kojarzymy z prostym górskim noclegiem. Są pięknie położone, świetnie zaprojektowane, oferują bardzo dobre jedzenie, tarasy z widokiem na szczyty, a czasem również przestrzenie eventowe i profesjonalne sale konferencyjne.
Spotkanie biznesowe na wysokości 2000 metrów? Jak najbardziej. Prezentacja, warsztat strategiczny lub podsumowanie wyników, a chwilę później lunch na tarasie z panoramą Alp, tutaj nie jest to scenariusz specjalny, ale realna możliwość.
I trudno o lepszą zmianę perspektywy. Dosłownie i w przenośni.
Największą wartością takiego wyjazdu nie są jednak wyłącznie widoki. Góry są naturalnym środowiskiem do budowania zaangażowania. Wymagają współpracy, uważności i odpowiedzialności za innych. Na ten temat pisałam już wielokrotnie na MeetingPlanner.pl.
Możemy ten potencjał dodatkowo wykorzystać, tworząc trasę z zadaniami, punktami kontrolnymi, elementami orientacji w terenie czy zespołowymi wyzwaniami.
Program może obejmować trekking do lodowca, wyprawę rowerami elektrycznymi, przejście przez kanion, via ferratę, rafting, canyoning, rejs po alpejskim jeziorze albo kolację w schronisku, do którego uczestnicy docierają pieszo lub kolejką. Możliwości jest wiele, a każda z nich może zostać dopasowana do charakteru grupy i celu wyjazdu.
Przez lata patrzyłam na Austrię głównie przez pryzmat nart. Dopiero po zejściu ze stoku na alpejskie szlaki zobaczyłam, jak wiele możliwości oferuje ten kierunek.
Bo kiedy znika śnieg, Austria nie traci swojej energii. Wtedy zaczyna się jej zupełnie inna przygoda.
Autorka: Agata Kondracka, współzałożycielka i współwłaścicielka agencji MindBlowing
Cykl felietonów: Global Nation czyli historie globalne
Agata Kondracka współwłaścicielka agencji MindBlowing w swojej pracy stara się łączyć wartościowe spotkania, przede wszystkim te z kategorii incentive travel, sztukę i zrównoważony sposób prowadzenia biznesu, ze szczególnym naciskiem na dbałość o środowisko i zero waste. I tych aspektów będą dotyczyć głównie jej komentarze.
Global Nation by Agata Kondracka w pierwszy poniedziałek kazdego miesiąca