MP Destinations Day: Dziś kluczowe są współpraca i świadomość wartości spotkań

Uczestnicy panelu podczas MP Destinatons Day: Krzysztof Celuch, Joanna Chwastek-Pluta, Paula Fanderowska, Anna Jędrocha, Julien Hallier, Krzysztof Paradowski
Na zdjęciu: Uczestnicy panelu podczas MP Destinatons Day: Krzysztof Celuch, Joanna Chwastek-Pluta, Paula Fanderowska, Anna Jędrocha, Julien Hallier, Krzysztof Paradowski

Przedstawiciele branży spotkań powinni łączyć się we współpracy na rzecz budowania wizerunku i jakości oferty destynacji, jaką reprezentują. W tym obszarze jest wiele wyzwań, ale i prostych rozwiązań do zastosowania, pod warunkiem, że w środowisku jest otwartość na taką inicjatywę, podkreślali goście panelu podczas MP Destinations Day.


W programie merytorycznym drugiej edycji MP Destinatons Day, która odbyła się w Krakowie (ICE Kraków), znalazł się panel poświęcony współpracy i wartości spotkań, w którym udział wzięli: Joanna Chwastek-Pluta (dyrektor sprzedaży Hilton Garden Inn Kraków), Paula Fanderowska (zastępca dyrektora Krakowskiego Biura Festiwalowego ds. Centrum Kongresowego ICE Kraków), Julien Hallier (managing partner Destination Poland), Anna Jędrocha (prezes zarządu Symposium Cracoviense), Krzysztof Paradowski (dyrektor zarządzający, prezes zarządu Concept Music Art) oraz w roli moderatora, Krzysztof Celuch (Celuch Consulting).

Rozmówcy zastanawiali się nad wartością, jaką dają spotkania różnego rodzaju interesariuszom, oraz wartością współpracy podmiotów pozyskujących i organizujących wydarzenia. Kluczowe pytanie, jakie postawił moderator, to: jak współpracować i jakie działania podejmować, żeby osiągać jak najlepsze, wymierne efekty.

Promocja cały czas potrzebna
Z jednej strony Kraków jako destynacja turystyczna ma ugruntowaną pozycję i w tym aspekcie marka ma świetną rozpoznawalność i konotacje na świecie. Dobrze także kształtują się notowania Krakowa jako destynacji turystyki biznesowej. Czy zatem potrzeba jeszcze promocji w tym obszarze? I jak promocję pod kątem turystyki indywidualnej połączyć, a może rozdzielić od działań na rzecz turystyki biznesowej, żeby efektywność tych działań dla destynacji, także biorąc pod uwagę jej zrównoważony rozwój, były jak najlepsze.
– Niestety Polska ma wciąż dzisiaj deficyt wizerunku i my, jako organizatorzy eventów czy podmioty instytucjonalne, czy podmioty prywatne mamy ogromny wpływ na to, jak miasto i kraj są postrzegane za granicą. Każdy uczestnik konferencji kongresu, jak wróci do swojego kraju jest już ambasadorem naszego miasta – mówił Julien Hallier. Jak podkreślał, wydarzenia oprócz tego, że same w sobie przynoszą zysk, dają jeszcze potencjał promocyjny, zarówno medialny, jak i ten „ambasadorski”. – Warto stawić na rynek spotkań i nawet powiedziałbym więcej. Dzisiaj jest bardzo dużo debat: czy miasto stawia bardziej na mieszkańców czy turystów? Ja powiedziałbym tak, warto żeby wszystkie środki na promocję Krakowa, były związane z rynkiem przemysłu spotkań – zaznaczył Hallier.
–  To jest udowodnione, że przychód, jaki generuje turysta biznesowy, jest kilkukrotnie wyższy, niż ten wynikający z wizyty turysty przyjeżdżającego w celach wypoczynkowych i krajoznawczych. Stąd ja zdecydowanie jestem za tym, żeby promować szczególnie segment spotkań stowarzyszeniowych i w tym zakresie działamy i próbujemy promować poprzez chociażby ambasadorów Kraków i Polskę – podkreślała Anna Jędrocha. – Jeden procent krajowego PKB to przemysł spotkań, to naprawdę dobry wynik, więc trzeba wyciągnąć wnioski i w tę branżę jeszcze więcej inwestować – mówił Krzysztof Paradowski.

Jak rozłożyć siły?
Czy zatem można zmienić profil działań np. hotelu, aby w całości skierować je do organizatorów wydarzeń i turystów biznesowych, czy patrząc na wartość ekonomiczną wynikającą z kategorii odwiedzających (turysty indywidualnego i biznesowego), przyniosłoby dane podmiotowi i destynacji wymierne korzyści – zastanawiał się Krzysztof Celuch. – No, niestety, tak łatwo nie jest – w każdym hotelu są segmenty klientów i musimy różnymi kanałami zdobywać różnych klientów – mówiła Joanna Pluta. – Natomiast lokalizacja naszego hotelu obok ICE Kraków, powoduje, że klient biznesowy jest dla nas bardzo ważny. To jest klient, który dociera do nas najwcześniej ze względu na terminy rezerwacji, ponieważ ogromne kongresy, które przebywają do Krakowa, mają wcześniej zapytania.
Jak podkreślała Joanna Pluta, skalę i rodzaj działań promocyjnych i współpracę z innymi partnerami determinuje lokalizacja obiektu, jego otoczenie oraz charakterystyka i potencjał destynacji i operujących w niej firm. Fakt organizacji dużego wydarzenia jest dla obiektu priorytetowy, w pierwszej kolejności hotel wypełniany jest tego rodzaju rezerwacjami. – W tygodniu tak naprawdę żyjemy biznesowo, gościem biznesowym czy kongresowym, a gość indywidualny dopełnia weekendy – mówiła. Natomiast jak zaznaczała, należy zadać sobie pytanie, co zrobić, żeby tych spotkań było więcej, bo ten potencjał – zdaniem rozmówców – Polska jako destynacja zdecydowanie posiada. – I tu pojawia się pytanie – zaznaczył Krzysztof Celuch: – Czy rzeczywiście więcej, a może lepszych jakościowo? W tym rozmówcy byli zgodni, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozyskiwanie wydarzeń „droższych” i odpowiednio wcześniej, które pozwalałby realizować przyjętą strategię i sprzedaży i „wypełniania wydarzeniami”.

Strategiczne planowanie i wykorzystanie potencjału
Paula Fanderowska, nawiązując do tego wątku, podkreślała, że polityka sprzedażowa ICE Kraków opracowana jest tak, żeby odpowiednio wypełnić wydarzeniami cały rok, nie tylko tzw. wysoki sezon. To z kolei wymaga bardzo dobrej znajomości rynku i współpracy zarówno z klientami, jak i branżą. – Priorytetyzujemy wydarzenia, żeby dać pierwszeństwo w kalendarzu kongresom i konferencjom, wtedy kiedy jest szczyt sezonu, a np. wydarzenia kulturalne rozłożyć w tych posezonowych, jeśli chodzi o natężenie konferencyjne, okresach. I tak staramy się zarządzać kalendarzem, żeby umiejętnie pogodzić w obiekcie wielofunkcyjnym wszystkie wydarzenia. Dlatego mówienie o tym, że w obiekcie takim, jak nasz, nie ma miejsc, jest mitem i przekłamaniem jednocześnie. Wolne terminy są, ale zwykle wymaga to wcześniejszego planowania i elastyczności. Jestem też przekonana, że wydarzenia mogą się uzupełniać, co więcej te kulturalne mogą stanowić uzupełnienie oferty czy programu spotkania biznesowego. Jak podkreślali rozmówcy oferta kulturalna miasta zwiększa atrakcyjność destynacji pod kątem organizacji wydarzeń biznesowych i stowarzyszeniowych. – Organizatorzy pytają o ofertę kulturalną, którą mogliby zaproponować swoim uczestnikom. Co więcej, w takim obiekcie jak ICE Kraków, można to po prostu połączyć – mówiła Anna Jędrocha, wskazując jednocześnie kolejny przykład synergii różnych działań.

 

Kraków – dobry przykład
Kraków jest przykładem szczególnym na mapie destynacji przemysłu spotkań w Polsce. Jako pierwsze miasto może zaprezentować wyniki ekonomiczny – wpływ przemysłu spotkań na gospodarkę. Badania te przeprowadzono w 2013 r. i wówczas organizacja wydarzeń stanowiła niemal 2,4 proc. PKB Krakowa i ok. 12 tys. pracowników, którzy realizują zadania związane z obsługą przemysłu spotkań. Jak zaznaczyła Paula Fanderowska, badania ten będą kontynuowane, tym bardziej, że od 2013 roku infrastruktura Krakowa zwiększyła się o kilka znaczących obiektów. W Krakowie działa także inicjatywa Kraków Network, która łączy różne strony biznesu w budowaniu pozycji Krakowa. – Można się zastanawiać, co miasto, co convention bureau mogą zrobić dla mnie, aby mój biznes lepiej prosperował, ale można też tę sytuację odwrócić i pomyśleć, co ja mogę zrobić, dla destynacji, w której działam, i we współpracy z instytucjami, które ją reprezentują. Jako część międzynarodowej sieci, mamy wiele możliwości, które przekładamy na filozofię i projekt „Beter together Poland”. Dla mnie „beter together” to na przykład wykorzystanie nośników, kanałów, z których na co dzień jako Hilton korzystamy, aby właśnie w współpracy, promować ICE Kraków, promować miasto – podkreślała Joanna Pluta.
Choć jak zaznaczyła Anna Jędrocha wartość przemysłu spotkań to, nie tylko wpływ ekonomiczny. – Chciałabym podkreślić inne wartości typu promocja polskiej wiedzy, propolskich dokonań, co jest bardzo ważne dla środowiska naukowego, żeby móc się zaprezentować w odpowiedni sposób – mówiła. Ale też w nawiązaniu do potrzeby promocji i budowania wizerunku zaznaczyła pewną dysproporcję i wyzwanie dla branży jednocześnie. – Każdy słyszał o tym, że Pawlikowski odebrał Złotą Palmę w Cannes za „Zimną Wojnę”, a czy ktoś wie, że ostatnio troje profesorów z Krakowa zostało prezydentami ważnych międzynarodowych organizacji? To dzięki nim międzynarodowe wydarzenia mogą być pozyskane do Polski – zaznaczyła Anna Jędrocha.


Współpraca, która jest stawiana na pierwszym miejscu, przed rywalizacją o pozyskanie zlecenia ze swoim biznesowym konkurentem, zdaniem panelistów, jest możliwa i w dłuższej perspektywie – kluczowa. Wymaga natomiast otwartości. – Powinniśmy być po prostu otwartymi ludźmi, działać, planować z taką dłuższą perspektywą niż najbliższy tydzień czy miesiąc. Wszyscy mamy nadzieję, że ta branża będzie się rozwijać jak dotychczas. Musimy być jednak gotowi też na to, że ten wzrost nie będzie już tak rewelacyjny. Musimy więc mieć świadomość tej perspektywy, otwartość i nastawianie na budowanie dobrych relacji – podsumował Krzysztof Paradowski.

Zaloguj się
Dodaj swój obiekt
Informacje
Branża
Personalia
Realizacje
Otwarcia
Inwestycje
Catering
Technologie
Transport
Artykuły
Wywiady
Felietony
Publicystyka
Raport
Prawo
Biblioteka
Incentive travel
Prawo
Ogłoszenia
Przetargi
Praca
Wydarzenia
Galeria
Wyszukiwarka obiektów
Nasze projekty
MP Power Awards©
MP Fast Date©
MP MICE Tour
MP MICE & More
MP Legia Cup
Nasza oferta
Reklama i promocja
Content marketing
Wydarzenia
Konkurs
Webinary
Studio kreatywne
O nas
Polityka prywatności
Wspierają nas
Grupa odbiorcza
Social media
Kontakt