Wiosną 2011 roku ma być otwarty hotel Gołębiewski w Karpaczu. Obecnie trwają pracy wykończeniowe, a jesienią ruszy nabór pracowników. Budowa tak dużego obiektu hotelowego wzbudza jednak wiele kontrowersji.
Nowy obiekt będzie tak duży, że na jego powierzchni zmieściłoby się w sumie 12 boisk piłkarskich. Hotel będzie oferował 880 pokoi, 18 apartamentów oraz 32 sale konferencyjne. Znajdą się w nim baseny, sauny, sale fitness, lodowisko, centrum odnowy biologicznej, sala gier, kręgielnia i dyskoteki.
Gołębiewski w Karpaczu będzie mógł przyjąć nawet 1200 osób, nie licząc uczestników jednodniowych konferencji, dla których przygotowano ponad dwa tysiące miejsc w salach konferencyjnych.
Taka liczba gości budzi mieszane uczucia zarówno wśród mieszkańców, jak i właścicieli mniejszych obiektów oraz willi i pensjonatów. Jedynie restauratorzy i sprzedawcy pamiątek zacierają ręce z zadowolenia. Cieszą się też władze Karpacza, którzy w nowej inwestycji upatrują szansę na nowe miejsca pracy oraz większą promocję miejscowości. Tak duży hotel – zdaniem włodarzy miasta – umożliwi zróżnicowanie oferty turystycznej i profilu gości. Być może zmieni miejscowość typowo turystyczną w ważny ośrodek konferencyjny i szkoleniowy.
Przedstawiciele organizacji ekologicznych alarmują, że stawiając na rozwój, nie można zapominać o przyrodzie, której zarówno obiekt, jak i wzmożona turystyka zaszkodzą. Ich zdaniem skala całego przedsięwzięcia jest nieadekwatna do wielkości miejscowości i będzie miała bardzo negatywne konsekwencje dla środowiska naturalnego. Niezadowolenia nie kryją też architekci. Ich zdaniem hotel nadal jest niezgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Poza tym tak duży obiekt może wpłynąć na chaos komunikacyjny w przypadku organizacji dużej konferencji.
źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław