Na duńskiej wyspie Bornholm wiele domów jest kompletnie zasypanych. Niemieckie media opisują przypadek położnej, która - by dotrzeć na czas do kobiety w zaawansowanej ciąży - wybrała się w drogę na nartach.
Transport na wyspie jest bowiem całkowicie sparaliżowany. Mieszkańcom zaczyna już brakować lekarstw i żywności, bardzo utrudniona jest pomoc medyczna.
- Setki urlopowiczów, którzy przybyli na wyspę, od czwartku wieczorem śpią w sali gimnastycznej oraz w koszarach w Roenne, stolicy Bornholmu - informował "Hamburger Abendblatt". We wtorek na wyspie zalegała warstwa śniegu gruba na 140 centymetrów.
Duńska policja wezwała pomoc z kontynentu. Na wyspę trafiło 230 dodatkowych pojazdów do usuwania śniegu.
źródło: Głos Pomorza, fot. flickr