Na zlecenie Urzędu Miasta Krakowa przygotowany został raport z badań "Turystyka biznesowa w Krakowie w latach 2008-2009". Z raportu wynika, iż według administratorów sal konferencyjnych i kongresowych w Krakowie, liczba imprez biznesowych wzrosła w roku 2009 o 2 procent. Dla firm organizujących kongresy, sympozja i konferencje ubiegły rok przyniósł natomiast 40 – procentowy spadek liczby zleceń.
Jak czytamy na łamach Dziennika Polskiego, różnica może być skutkiem tego, że coraz częściej instytucje, zwłaszcza uczelnie, organizują konferencje bez pośrednictwa specjalistycznych firm. Z badań przeprowadzonych wśród dysponentów sal konferencyjnych wynika, że liczba kongresów dla ponad 500 uczestników wzrosła o 13 procent. Jeszcze większy wzrost, bo o 53 procent, dotyczył liczby targów i wystaw.
Dla 250-500 osób o 15 procent spadła natomiast liczba zjazdów, o 17 procent imprez motywacyjnych i o 12 procent seminariów i sympozjów.
Pozytywnym zjawiskiem jest znaczny wzrost imprez organizowanych dla podmiotów zagranicznych. Kongresów z udziałem gości spoza Polski było aż o 150 procent więcej, seminariów i sympozjów o 100 procent, a targów i wystaw o 112 procent. Zagraniczne podmioty zlecały organizowanie imprez bezpośrednio instytucjom kultury.
Badania potwierdziły, że najlepszym okresem do organizowania imprez biznesowych jest wiosna. Stosunkowo dużo spotkań i konferencji organizowanych jest wczesną jesienią. Zima to dla turystyki biznesowej raczej martwy okres.
Głównym powodem organizowania konferencji, kongresów, seminariów i imprez motywacyjnych w Krakowie jest prestiż miasta. Organizatorzy przyznają jednak, że w rywalizacji z Warszawą o turystę biznesowego stolica Małopolski ma mniejsze szanse, a zagrożeniem są także Wrocław, Poznań i Gdańsk. Zaskoczeniem jest to, iż organizatorzy turystyki biznesowej w Krakowie uważają, że osobiste kontakty nie mają zbyt dużego znaczenia dla wyboru miejsca na kongres czy konferencję.
źródło: Dziennik Polski