W niedzielę, 19 września, zakończyła się przebudowa pasów startowych na warszawskim lotnisku. Ruch lotniczy znów wrócił do normy. Mimo wcześniejszych zapowiedzi całkowitego zamknięcia portu, władze lotniska uruchomiły 1300-metrową część dłuższego pasa startowego, dzięki czemu lądować i startować mogły mniejsze samoloty.
- Wylano około 30 ton masy bitumicznej, wypełniając istniejącą wcześniej nieckę. Dzięki tym innowacjom najcięższe samoloty będą mogły startować i lądować dowolną liczbę razy. W sumie prace trwały 110 godzin, przez 4 dni - sobotę, niedzielę i dwie kolejne soboty. Tak szybkie zakończenie remontu było możliwe przede wszystkim dzięki całodobowemu zaangażowaniu dużej liczby osób oraz dobrym warunkom pogodowym. Przebudowę zakończyliśmy zgodnie z wcześniej przyjętym harmonogramem – powiedział serwisowi Wiadomości24.pl Przemysław Przybylski, rzecznik portu lotniczego im. Chopina.
Podczas przebudowy pasów startowych na Okęciu, wiele lotów, które miały być obsługiwane, zostało przejętych przez najbliższe lotnisko w Łodzi, jednak niektóre połączenia realizowano z Katowic, Gdańska czy Krakowa. Nadal trwa wymiana nawierzchni na pasie startowym nr 1, która jednak nie spowoduje większych utrudnień dla pasażerów.
Niebawem władze Okęcia ruszą z rozbudową lotniska . Planowana jest instalacja dodatkowych rękawów dla pasażerów wysiadających i wsiadających z samolotu, budowa hotelu i nowych miejsc postojowych. Lada dzień ma być ogłoszony przetarg na budowę 5-gwiazdkowego hotelu Renaissance.
źródło: Wiadomości24.pl, fot. wikipedia