Agata Kondracka: O mężczyznach i kobietach – co lubią na wyjazdach incentive

Zadano mi jakiś czas temu pytanie, czy robię męskie wyjazdy incentive. Zaczęłam się intensywnie zastanawiać, co to tak naprawdę znaczy w dzisiejszych czasach?

Specyfika wyjazdu organizowanego dla mężczyzn na przestrzeni ostatnich lat niewątpliwie ulega zmianom. Są one analogiczne do przeobrażeń zachodzących w społeczeństwie. Typ „drwala”, który chce dobrze zjeść i pościgach się na quadach, bezpowrotnie przeminął. Oczekiwania dzisiejszych mężczyzn – choć coraz częściej wystylizowanych właśnie „na drwala” – względem wyjazdu incentive są jednak znacznie bardziej wysublimowane. Na nas, jako organizatorkach wyjazdów, wymusza to stałe wsłuchiwanie się w zmieniające się potrzeby. Czy to dostosowywanie jest trudne? Nie tak bardzo, jeśli usłyszymy to, co tak naprawdę mówią nasi klienci. Najczęściej obalają oni mit o męskich wyprawach typu „wyżej, szybciej, dalej”, które gwarantują ekstremalne przeżycia. Zapotrzebowanie jest znacznie szersze. Mężczyźni coraz częściej podczas wyjazdów preferują balans. Ambitne wyzwanie chętnie łączone jest z poznawaniem lokalnej kultury i sztuki, spotkaniem z mieszkańcami umożliwiającym wysłuchanie barwnych opowieści. Istotne są także sytuacje sprzyjające poznawaniu samego siebie, zwiększaniu motywacji i odnajdywaniu w sobie nowych pokładów energii. Na przykład relaks w gruzińskich łaźniach w Tbilisi czy w pięknym spa w Toskanii jest zawsze dobrze odbierany. Istotnym elementem męskich wyjazdów niezmiennie pozostaje jedzenie. Najchętniej coś lokalnego, nowego i wysublimowanego. Testowanie wina w Napa Valley czy gruzińskich potraw na pikniku pod Kazbegi sprzyja budowaniu integracyjnej atmosfery.

Istotne jest określenie oczekiwań Na finalny sukces wyjazdu wpływa już początkowy etap kontaktu z klientem. Wówczas poznajemy grupę docelową i oczekiwany cel wyjazdu. Ten ważny etap nadaje kierunek kolejnym, podejmowanym przez nas działaniom. Uwzględniamy środowisko grupy wyjazdowej, specyfikę branży i kulturę firmy. Następnie „szyjemy na miarę”, bazując na gromadzonym latami doświadczeniu ze wszystkich kontynentów. Z tego twórczego etapu czerpiemy dużo satysfakcji, szczególnie, gdy nasza propozycja okazuje się strzałem w przysłowiową „dziesiątkę”. Wtedy oznacza to, że wspólnie z klientem tak samo spostrzegamy sukces wyjazdu, definiowany zarówno przez pryzmat celu firmy jak i zadowolenia poszczególnych uczestników.

Zacierające się granice w oczekiwaniach Dodatkowe preferencje dla grup składających się z samych mężczyzn lub kobiet nie są regułą. Najczęściej projekty wyjazdów proponowanych grupom jednorodnym nie różnią się znacząco od tych kierowanych do grup mieszanych. Ostatnio granice między tym, czego oczekują mężczyźni i kobiety od wyjazdów nawet w najodleglejsze miejsca, zaciera się. Specyfika danego incentive najczęściej nie wynika z płci uczestników. Dzisiaj kobiety też kochają przekraczać kolejne granice swoich możliwości np. panie chętnie wędrują z nami podczas trekkingu w Himalajach, idą spięte liną po lodowcu a mężczyźni lubią włączyć w wyjazd wypoczynek w spa lub np. gorące źródła na Islandii z krzemionkową maseczką na twarz.

Typowo męskie propozycje Choć coraz mniej aktywności zarezerwowanych jest wyłącznie dla mężczyzn, to jednak podczas organizowanych przez nas wyjazdów wiemy, co interesującego, „typowo męskiego” możemy zaproponować. Uczestnicy naszych wyjazdów doceniają takie podejście. Na przykład odwiedzając Los Angeles, część mężczyzn decyduje się na wizytę w kultowym, działającym od 1936 roku barber shop w Bevery Hills, gdzie swoje brody golił m.in. Frank Sinatra. Lekcje w tajskim klubie Muay Thai także preferują mężczyźni choć paniom także się podoba ta atrakcja. Również palenie cygara w słynnej Ricks Caffe niczym Humphrey Bogart z klasyki filmu „Casablanca” wybierają przede wszystkim mężczyźni.
Niezapomnianych przeżyć dostarcza Monument Valley, gdzie ukształtowana przez westerny wyobraźnia sprawia, że panowie wcielają się w Johna Wayna. Przeszywają wzrokiem gęste od gorąca powietrze i ze skupieniem na twarzy chwytają tą chwilę i towarzyszące jej uczucie wolności i pewności siebie. Ten moment często przywoływany jest we wspomnieniach – przyznają uczestnicy naszych wyjazdów.

Są destynacje, np. Route 66, gdzie piękna sceneria i bezkresne przestrzenie szczególnie zapraszają do samochodowej przygody. Motyw drogi to częsty element organizowanych przez nas wyjazdów. Jest on bardzo dobrze odbierany zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Uruchamia emocje i wyobraźnię na najwyższym poziomie. Nasze doświadczenie i wiedza o tym, jak te unikatowe momenty z drogą w tle wpływają na mężczyzn i na kobiety, pozwala nam wpasować się w gusta uczestników i budować programy wyzwalające emocje.
Zauważamy pewne preferencje odzwierciedlane w przywoływanych bohaterach filmowych czy kultowych scenach kina. Jazda kabrioletem widokową drogą wybrzeża Amalfitańskiego we Włoszech, zakończona wizytą w klasycznej przydrożnej tawernie z włoskim jedzeniem i kieliszkiem dobrego wina przywołuje często wspomnienie z filmu „Dolce Vita” Felliniego zarówno wśród mężczyzna jak i kobiet. Natomiast jazda na Vespie ulicami Rzymu bardziej uruchamia wyobraźnię uczestniczek wyjazdu, które zmieniają się w Audrey Hepburn z „Rzymskich Wakacji”. Również kobiety podróżując kabrioletem po drogach Toskanii częściej przywołują klasykę filmu z cyprysami i polami winogron w tle, np. „Ukryte pragnienia” czy „Pod Słońcem Toskanii”.

Często zabieramy naszych klientów w podróż mało uczęszczanymi drogami, bezdrożami, ale za to z zadziwiającym – bywa, że zmieniającym się jak w kalejdoskopie – krajobrazem. Piękno odwiedzanych miejsc zapiera dech w piersiach. Zachwyt, a nawet wzruszenie, które wywołują, nie jest zarezerwowane tylko dla kobiet. Mężczyźni oglądając midnight sun ze szczytu Festvagtind na Lofotach, w scenerii dziesiątek wysp otoczonych krystalicznie czystą wodą północnej Norwegii, także nie ukrywają swojego zachwytu. Poranna kawa z widokiem na fjordy skłania do refleksji nawet najbardziej zabieganych. Piękno wspólnie odkrywanego świata integruje.
Niezależnie od tego, czy zabieramy na wyjazd incentive grupę mężczyzn, kobiet, czy też grupę mieszaną, pamiętamy o tym, że udany projekt musi generować prawdziwe emocje. To one scalają grupę, motywują i dodają energii.

Autor: Agata Kondracka, współzałożycielka i współwłaścicielka agencji MindBlowing
Cykl felietonów: Global Nation czyli historie globalne
Agata Kondracka współwłaścicielka agencji MindBlowing w swojej pracy stara się łączyć wartościowe spotkania, przede wszystkim te z kategorii incentive travel, sztukę i zrównoważony sposób prowadzenia biznesu, ze szczególnym naciskiem na dbałość o środowisko i zero waste. I tych aspektów będą dotyczyć głównie jej komentarze.

Zaloguj się
Informacje
Branża
Personalia
Realizacje
Otwarcia
Inwestycje
Catering
Technologie
Transport
Artykuły
Wywiady
Felietony
Publicystyka
Raport
Prawo
Biblioteka
Incentive travel
Prawo
Ogłoszenia
Przetargi
Praca
Wydarzenia
Galeria
Wyszukiwarka obiektów
Nasze projekty
MP Power Awards©
MP Fast Date©
MP MICE Tour
MP MICE & More
MP Legia Cup
Nasza oferta
Reklama i promocja
Content marketing
Wydarzenia
Konkurs
Webinary
Studio kreatywne
O nas
Polityka prywatności
Grupa odbiorcza
Social media
Kontakt
O MeetingPlanner.pl