Tomasz Mlącki: Odlot, czyli refleksja

Tomasz Mlącki w cyklu felietonów Metafizycznie, merytorycznie… Kadr z przedstawienia „Odlot” Zenona Fajfera (reż. Anna Augustynowicz, Teatr Współczesny w Szczecinie), fot. Piotr Nykowski
Na zdjęciu: Tomasz Mlącki w cyklu felietonów Metafizycznie, merytorycznie… Kadr z przedstawienia „Odlot” Zenona Fajfera (reż. Anna Augustynowicz, Teatr Współczesny w Szczecinie), fot. Piotr Nykowski

W lipcu mija rok od kiedy, o czym zapewne spora część czytelników moich felietonów nie wie, zajmuję się krytyką sceniczną, pisząc recenzje w wortalu „Dziennik Teatralny”. Dorobiłem się tam nawet własnej rubryki. Oto link, gdyby ktoś chciał zajrzeć.

Wakacje to, przynajmniej w intencji – wypoczynek, rekreacja, radość. Chciałbym jednak abyśmy, szczególnie w czasie tak trudnym, nie zapomnieli o refleksji, która z natury jest raczej antonimem owych pojęć. Teatr to moja pasja od licealnych czasów. Widziałem prawie dwa tysiące przedstawień na scenach całej Polski i nie tylko, żeby wspomnieć choćby spektakle w moskiewskim MCHAT czy na nowojorskim Broadwayu. Wydawało mi się, że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć. Do czasu, kiedy redakcja wysłała mnie do szczecińskiego Teatru Współczesnego na „Odlot” Zenona Fajfera w reżyserii Anny Augustynowicz.

Lot to niezwykle nośna metafora. Szczególnie w naszej, ponad miarę bezpieczeństwa rozpędzonej branży. Latamy, w powietrzu i na ziemi, aby dogonić czas, z naszej perspektywy ciągle nieutracony, gnamy, aby udowodnić sobie i światu, żeśmy sprawczy, pędzimy, aby więcej chcieć, móc i mieć. Lot nader często pojawia się też w polskiej literaturze – każąc nam, z dodanymi skrzydłami, ponad świat wzlatywać, nad poziomy wylatywać, aby sięgać, gdzie wzrok nie sięga w orlej lotów potędze. To na jednej, znanej każdemu ze szkoły, romantycznej stronie medalu. Na drugiej, jakże mniej rozpowszechnionej, wręcz wypieranej, mamy inną, rozpaczliwą przenośnię w „Pamiętniku z Powstania Warszawskiego” Mirona Białoszewskiego, gdzie lot, z twórczym uwzględnieniem prefiksów, służy temu aby ocalić życie. Bohaterowie, tu w koniecznym skrócie, wylatują z duszą na ramieniu po wodę, zlatują do piwnicy, chroniąc się przed bombardowaniem, przelatują przez ulicę, modląc się, aby w locie nie trafił ich snajper.


„Odlot”, reż. Anna Augustynowicz, Teatr Współczesny w Szczecinie, fot. Piotr Nykowski


„Odlot” jest summą polskich z wszech lotem doświadczeń, jest genialnym poematem dramatycznym, rozpiętym między Wyspiańskim, Gombrowiczem, Norwidem, Boyem, Tuwimem, Broniewskim, Kantorem, Kaczmarskim i innymi wybitnymi, zatroskanymi o stan polskiej duszy patriotami pióra. Jest wreszcie wnikliwą wiwisekcją polskich wad AD 2022, niepozbawioną jednak nadziei. Jeśli będziecie w Szczecinie, zajrzyjcie do Współczesnego, naprawdę warto. Jeżeli dostrzeżecie „Odlot” na afiszu innego teatru, natychmiast kupujcie bilety. Widzowie tegorocznego, XXVIII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi, nagrodzili ten przejmujący dramat tytułem Najlepszego Spektaklu. 1 lipca „Odlot” otrzymał Grand Prix, przyznane przez jurorów 28. edycji Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, organizowanego przez Instytut Teatralny. To wielce rzadka koincydencja, taka jednomyślność widzów i jurorów, choć dziwić nie może, bo przecież mamy do czynienia z dramatem najwyższych literackich lotów. Przeczytajcie zatem „Wielką Preambułę” Zenona Fajfera, najbardziej wstrząsający jego fragment, pokazujący jak niebezpiecznie blisko jest od lotu do odlotu.     

Życzę uważnej, refleksyjnej lektury w wakacje, jakże inne niż zwykle, niestety. Życzmy sobie, aby odlot, jeśli już będzie nam dany, był raczej taki jak w pamiętnym, prześmiewczym filmie Formana, nie zaś jak u Fajfera, mimo ogromnego szacunku dla jego przenikliwej, gorzkiej frazy, oby nie profetycznej...
Tomasz Mlącki, Warszawa, 26.07.2022

Zenon Fajfer

WIELKA PREAMBUŁA

Wielce Czcigodni Państwo! Tu inspicjent lotu,
Serdecznie wszystkich witam w progach samolotu
Sławnych Linii Lotniczych Dawne Bohatery
A rozmach skrzydeł jego czterdzieści i cztery.

Teraz, w imieniu swoim i szczęsnej załogi
Pragnę przedłożyć Państwu niezbędne wymogi
Dla bezpiecznej podróży na pokładzie statku,
Gdzie biec należałoby w wypadku wypadku,
By nie było żałoby, lub w nagłej awarii,
Prócz zanoszenia modlitw do Dziewicy Marii,
Panny świętej, co Jasnej broni Częstochowy
I w Ostrej świeci Bramie. Która grób zamkowy
Jak łzę wkrótce upuści do mogił królewskich,
Łzę mroczną i najcięższą z wszystkich ciał niebieskich.
Jeżeli nie zaradzą litanie maryjne,
Wrzućmy w pamięć podręczną wyjścia awaryjne.
Od tyłu w przód zerkając i na wszystkie boki
Gdyby przyszło nam skakać na dalsze obłoki,
Jeśli zaś przyjdzie skoczyć na obłoki niższe
Wtedy wszystko co małe wyda nam się wyższe.
Świecą dwa wyjścia z przodu, z tyłu dwa się patrzą,
Pasażerowie w środku przez okna niech skaczą.
Dla wszystkich starczy miejsca pod nieba sufitem,
Zatem mąż niech uprzejmie przepuści kobiétę.

Bagaż podręczny wsadźmy do schowka nad głową,
W tym dostojny kapelusz. Jak wiemy, niezdrowo
Wykłócać się o takie pańskie przywileje,
Bo Niemki znów nas zbiją, świat znowu wyśmieje.
I troskliwie przed lotem przepasać się trzeba,
Zanim ziemia odsłoni błękitny brzeg nieba,
Zanim się rozkołyszą ciężkich chmur okręty
Na grzbiecie wieloryba i jeździec wyklęty
Ze swym kubkiem zwyczajnym malowanym w bratki
Z nutką zielonej ruty i w modre bławatki,
Z którego niegdyś piły dziewczyny bez wianka,
Pewnie to ich kochanek, pewnie to kochanka.

Telefonom też proszę uciąć wszystkie głowy,
By nic nie zakłócało braterskiej rozmowy,
By nic nie przeszkadzało Wielkiemu Woźnicy,
Zdalnie nami sterować w podniebnej pszenicy.
On nami pokieruje do Wzniosłego Celu,
Pasąc diabelskie muchy na krwi oficerów,
Gniotąc zbożowe kręgi w woniejącym polu
Wonią bliższą niż fiołki i mak w Neapolu.
A jeśli gdzieś w kabinie ciśnienie opadnie,
Z uskrzydlonej powały grad masek wypadnie,
Maski tlenowe sfruną na wszystkich jak ptaki,
Byście mogli powrócić do swojej Itaki.
Byście mogli bez końca z Itaki uciekać,
Z jednej otchłani w drugą, z Polaka w człowieka.

Pod fotelami jeszcze czuwa kamizelka,
Gotowa by ją przywdziać na wasze skrzydełka.
Gdyby skrzydła za oknem uwiędły z łoskotem,
By pełzać milczkiem jak wąż łudzący despotę,
Że to zwykły samolot, nie nadęty balon,
Z napędem księżycowym Narodowy Salon,
Przekłuty dziobem ptaka o skrzydłach zajęczych,
W buraczkowym kolorze i zapachu tęczy.
Aż zza kobiecej kiecki wyjdzie kot trojański
I spod krzyża zadzwoni na Archanioł Pański,
Aż załopocze flaga biało-buraczkowa,
Aż stolicę przeniosą stąd do Zapieckowa.
Krzyż ma kształt samolotu, samolot kształt krzyża,
Odlot Nasz Narodowy za chwilę się zbliża,
Narodowy Nasz Odpust, bez skazy ekstaza,
Na pokładzie tego Tu – Śmigłego Pegaza.
A więc pasy zapnijcie Wrodzy Przyjaciele,
Śpieszmy się kochać słońce, nie było go wiele.
Po trupach już ktoś idzie, po trupach do celu,
Śpieszmy się kochać ludzi, zostało niewielu.
Śpieszmy się kochać ludzi, zostało niewielu.
Śpieszmy się kochać…

Silniki zagłuszają resztę, maszyna gotowa do startu.

Zenon Fajfer, Odlot. Korporacja Ha!art, Kraków 2019

Cykl felietonów: Metafizycznie, merytorycznie… Tomasz Mlącki
Tomasz Mlącki, który od ponad 25 lat współtworzy wydarzenia, które przypisać można do każdej z liter akronimu MICE, tym razem stara się dochodzić do istoty rzeczy, patrząc z szerszej perspektywy. Interesuje go złożoność świata, i chętnie zrezygnuje z branżocentrycznego punktu widzenia, by pokazać, że to, co tworzymy nie jest oddzielną wyspą, a wszystko dzieje się w szerszym kontekście. Kontekście, o którym w codziennym pędzie nierzadko zapominamy.
Metafizycznie, merytorycznie… czwarty wtorek miesiąca

Zaloguj się
Informacje
Branża
Personalia
Realizacje
Otwarcia
Inwestycje
Catering
Technologie
Transport
Artykuły
Wywiady
Felietony
Publicystyka
Raport
Prawo
Biblioteka
Incentive travel
Prawo
Ogłoszenia
Przetargi
Praca
Wydarzenia
Galeria
Wyszukiwarka obiektów
Nasze projekty
MP Power Awards©
MP Fast Date©
MP MICE Tour
MP MICE & More
MP Legia Cup
Nasza oferta
Reklama i promocja
Content marketing
Wydarzenia
Konkurs
Webinary
Studio kreatywne
O nas
Polityka prywatności
Grupa odbiorcza
Social media
Kontakt
O MeetingPlanner.pl