Dorota Wojtczak: Mnożenie zamiast dodawania. Po co inwestować w event marketing?

Dorota Wojtczak, dyrektorka marketingu Live Age
Na zdjęciu: Dorota Wojtczak, dyrektorka marketingu Live Age

#DylematyMarketingu
 
Marketerzy mają dziś więcej narzędzi, danych i kanałów niż kiedykolwiek wcześniej – a mimo to, codziennie mierzą się z dylematami. Jak podzielić budżet? W co inwestować – w działania wizerunkowe czy sprzedażowe? Czy da się pogodzić długofalowe budowanie marki z presją na szybkie wyniki? Jednym z najczęstszych pytań, które wraca jak bumerang, jest właśnie to: brand czy performance? Pisze Dorota Wojtczak, dyrektorka marketingu Live Age.  

Brand czy performance – ale może to wcale nie jest wybór „albo-albo”? Coraz więcej badań pokazuje, że największe zwroty z inwestycji reklamowych osiągają te firmy, które traktują wartość marki jako nośnik dla działań sprzedażowych. Nie dodatek, lecz akcelerator. 

Na tym polega efekt mnożnika, opisany niedawno w raporcie WARC („The Multiplier Effect”, WARC 2025):
relacja między działaniami wizerunkowymi a sprzedażowymi to nie „brand + performance”, lecz „brand × performance”. Bo silna marka zwielokrotni efekty działań sprzedażowych.  

Efekt mnożnika w praktyce 
Zgodnie z raportem Harvard Business Review (2023), silna marka działa jak katalizator – wzmacnia skuteczność działań performance marketingowych, zwiększając ich ROI i wpływ na sprzedaż.  
 
Co mówią dane? 

  • WARC „The Multiplier Effect” (2025): Przejście z podejścia performance-only na zintegrowaną strategię (łączącą działania sprzedażowe i wizerunkowe) może zwiększyć całkowity ROI nawet o 100 proc., przy medianie wzrostu na poziomie 90 proc. Z kolei przejście w odwrotnym kierunku – z podejścia mieszanego na wyłącznie performance – skutkuje spadkiem ROI średnio o 40 proc. 
  • Wcześniejszy raport WARC & Google „Beyond the Horizon” (2024) ostrzegał, że wpadanie w pułapkę krótkoterminowości i skupianie się wyłącznie na krótkoterminowym ROI może prowadzić do utraty nawet 50 proc. potencjalnych zwrotów z inwestycji, które generuje długoterminowe budowanie marki. 
  • Badania Gartnera (2023) pokazują, że firmy osiągające najlepsze wyniki dzielą budżet w proporcji 60/40 na korzyść działań wizerunkowych. 
  • Zwiększenie świadomości marki o 1 proc. przekłada się na 0,6 proc. wzrost sprzedaży długoterminowej i 0,4 proc. krótkoterminowej (badania Nielsen dla Google). 
  • Marki z wysoką świadomością notują wyższe wskaźniki konwersji, lojalności i rekomendacji, zwiększając efektywność działań sprzedażowych i zmniejszając zależność od płatnych kanałów. 

Event marketing – narzędzie budujące wartość marki
W tym równaniu event marketing odgrywa istotną rolę. Choć jego mierzalność bywa trudna – wyzwaniem jest powiązanie ze
sprzedażą – nie ulega wątpliwości, że jest to narzędzie wizerunkowe.  

Dlaczego? 

  • Działa tu i teraz – skupia uwagę uczestników w sposób, którego nie osiągnie żadna reklama displayowa. Podczas wydarzeń mamy relatywnie wysokie i nierozproszone skupienie odbiorców na marce, świadomy i intencjonalny kontakt ze strony uczestnika.  
  • Buduje emocjonalną więź z marką – poprzez bezpośrednie, osobiste doświadczenie, kontakt z wartościami i ludźmi, wywołane podczas wydarzeń emocje.
  • Tworzy pamięć marki – a to właśnie ona decyduje o przyszłych wyborach. 

Wnioski 

  • Warto myśleć pełnolejkowo – znaleźć swoją proporcję w połączeniu długoterminowego budowania marki oraz inwestycji w krótkoterminowe cele sprzedażowe. 
  • Warto inwestować w doświadczenia – to one budują markę i wzmacniają sprzedaż. 
  • Event marketing to nie koszt, lecz inwestycja w długofalową wartość. 

Bo dziś najskuteczniejszy marketing to ten, który mnoży wartość marki, a nie tylko ją sumuje.
Ale żeby nie było: event marketing może także wspierać wprost cele sprzedażowe, również te krótkoterminowe. I jest na to wiele przykładów… ale to już temat na inny felieton... 😊 
 
Autorka: Dorota Wojtczak, dyrektorka marketingu Live Age