Agata Kondracka: O Islandii, Justinie Biberze i o tym, co zasmuca Islandczyków

Agata Kondracka w cyklu Global Nation, czyli historie globalne.
Na zdjęciu: Agata Kondracka w cyklu Global Nation, czyli historie globalne.

Na początek nowego roku warto przypomnieć sobie kilka ważnych myśli o tym, co kochamy najbardziej – o podróżach. Dziś myślami jestem na Islandii – krainie lodu, ognia i ciszy, która uczy pokory wobec natury.
Pamiętajmy jednak, że każde miejsce ma swoje zasady. Zarówno te pisane, jak i niepisane – wynikające z szacunku do ludzi, przyrody i lokalnej kultury. Podróżujmy odpowiedzialnie, uważnie i z sercem. Bo piękne podróżowanie to nie tylko zachwycanie się widokami i robienie zdjęć na tle gór, lodowców czy wodospadów. To także świadome decyzje, które podejmujemy w trakcie wyjazdu. To troska o przyrodę, szacunek dla lokalnych mieszkańców i kultury, a także dbałość o to, by kolejni podróżnicy mogli cieszyć się tymi samymi cudami natury. 
Islandzki lodowiec pokryty pyłem wulkanicznym, fot. Wojciech Lewandowski
 
Pierwszy raz na Islandii byłam lata temu. W czasach, kiedy jeżdżąc po interiorze cały dzień spotykało się jeden, dwa samochody terenowe. W czasach, gdy na Islandie przybywali ludzie, którzy poszukiwali spokoju, bliskości natury i zanurzenia w absolutnym pięknie. Wtedy dziwiliśmy się, że nie ma żadnych opłat, biletów wstępu, parkingi przy najważniejszych atrakcjach były bezpłatne albo po prostu ich nie było, ponieważ parkowano przy nich zaledwie kilka samochodów.
 
Wraz z pojawieniem się bezpośrednich tanich linii lotniczych, instagramerów pokazujących ten niesamowity kraj, teledysku Justina Biebera i filmu „Gra o tron” turystów przybyło – i to znacząco.
W 2010 roku turystów było ok 450 tys. a w 2024 już ponad 2,2 miliony.

Tęcza nad wodospadem Gulfoss, fot. Agata Kondracka

Islandczycy bardzo szybko zaczęli radzić sobie z wyzwaniem, jakim jest turystyka masowa. Wprowadzono płatne parkingi, wybudowano przy nich toalety i małe punkty gastronomiczne, w tym słynne budki z hot dogami. Przybyło udogodnień pomagających uporządkować ruch turystyczny. Dzięki temu odwiedzający mają gdzie się zatrzymać, a przyroda może złapać oddech od nadmiernego nacisku człowieka. Równocześnie powstały liczne organizacje, które promują i uczą w zakresie odpowiedzialnej turystyki. Pokazują one, jak cieszyć się niezwykłą islandzką naturą, jednocześnie ją chroniąc. I słusznie – o takie surowe i zachwycające krajobrazy trzeba dbać w sposób szczególny, jeśli chcemy zachować je dla przyszłych pokoleń.

Słynny Kanion Fjaoraglijufur, fot. Wojciech Lewandowski

Niestety wciąż istnieją kwestie, nad którymi ciężko zapanować, a które smucą Islandczyków:

  1. Kierowanie się tylko mediami społecznościowymi zamiast wiedzą lokalną: Tłumy turystów kopiują zdjęcia z TikToka czy Instagrama, ignorując oficjalne zalecenia islandzkich organizacji turystycznych. Efektem są zniszczenia przyrody i chaos w popularnych miejscach, które tracą swój naturalny urok.
  2. Nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa i infrastruktury: Wspinaczka po lodowcach bez przewodnika, wchodzenie do lagun lodowych czy ignorowanie wyznaczonych szlaków. Takie zachowania są niebezpieczne dla turystów, a jednocześnie obciążają lokalne służby ratunkowe i zakłócają naturalny ekosystem. 
  3. Wrzucanie monet „na szczęście” do wodospadów czy naturalnych gorących źródeł – monety zawierają metale, które mogą stopniowo uwalniać się do wody i gleby, zmieniając naturalny skład skał, mułu czy dna strumieni, zatruwając rośliny, zwierzęta i mikroorganizmy. To może wpływać na naturalne procesy geologiczne i biologiczne.
  4. Nieświadome niszczenie przyrody: Budowanie nielegalnych kopców z kamieni, wchodzenie w niedozwolone miejsca czy deptanie mchów. Islandzka przyroda jest bardzo wrażliwa, a jej odbudowa może trwać setki lat. Mech rośnie bardzo powoli, niektóre jego gatunki potrzebują nawet kilkudziesięciu lat, by w pełni się odnowić. Depcząc go, niszczymy nie tylko sam mech, ale też cały delikatny ekosystem, w którym żyją drobne rośliny, owady i mikroorganizmy. Niszczenie mchu sprawia, że gleba staje się podatna na erozję i trudno ją przywrócić do pierwotnego stanu. 
  5. Zaśmiecanie i brak szacunku dla natury: Mimo że Islandia jest słynna z czystości i dziewiczych krajobrazów, niektórzy turyści pozostawiają śmieci, resztki jedzenia czy plastikowe butelki w parkach narodowych i przy drogach.

Na Islandii jest organizowanych coraz więcej wyjazdów incentive, pokazując z bliska ten surowy, a zarazem zachwycający kraj. Ogromnie mnie cieszy, że daleka północ coraz częściej staje się celem takich podróży, pełnych przygód i niezapomnianych widoków. Pamiętajmy jednak o odpowiedzialnej turystyce – sprawdzajmy zasady podróżowania promowane przez islandzkie organizacje, a nie inspirujmy się wyłącznie zdjęciami z social mediów. Organizując wyjazdy, ponosimy odpowiedzialność za to, co nasi goście zostawią po sobie, dlatego starajmy się promować turystykę świadomą i szanującą przyrodę, taką, która pozwoli Islandii pozostać równie piękną – taką, jaką zastaliśmy ją dziś.
 
Przeczytajcie historię Justina Biebera, który kręcił teledysk na Islandii. Jedna z największych islandzkich platform turystycznych poświęciła temu cały artykuł pod tytułem „Nie zachowuj się jak Justin Bieber” – serdecznie polecam lekturę! https://guidetoiceland.is/pl/historia-i-kultura/nie-zachowuj-sie-jak-justin-bieber

Islandzka organizacja turystyczna przygotowała specjalną odznakę dla odpowiedzialnych turystów — wyróżnienie, które pokazuje, że zależy ci na ochronie przyrody i kulturze Islandii. Zdobyć ją możesz bardzo łatwo, odwiedzając stronę https://pledge.visiticeland.com/ i klikając w sekcję zobowiązań do odpowiedzialnego podróżowania. To prosty, ale wymowny sposób, aby pokazać, że Twoje podróże są świadome, szanują środowisko i wspierają zrównoważoną turystykę.
 
Islandia uczy nas, że odpowiedzialne podróżowanie naprawdę ma znaczenie, a bardzo wiele zależy od świadomości turystów i przestrzegania zasad — to właśnie one decydują, czy ten wyjątkowy kraj zachowa swoje surowe piękno dla przyszłych pokoleń.

P.S. Hasło „tylko jedno zdjęcie” lub „będę uważać” w zakazanym miejscu może wydawać się niewinne. Pamiętajcie jednak, że tak samo może pomyśleć kolejne dwa miliony osób, które odwiedzą Islandię w 2026 roku. 

Autor: Agata Kondracka, współzałożycielka i współwłaścicielka agencji MindBlowing
Cykl felietonów: Global Nation czyli historie globalne
Agata Kondracka współwłaścicielka agencji MindBlowing w swojej pracy stara się łączyć wartościowe spotkania, przede wszystkim te z kategorii incentive travel, sztukę i zrównoważony sposób prowadzenia biznesu, ze szczególnym naciskiem na dbałość o środowisko i zero waste. I tych aspektów będą dotyczyć głównie jej komentarze.

Global Nation by Agata Kondracka w pierwszy poniedziałek kazdego miesiąca

Zaloguj się
Informacje
Branża
Personalia
Realizacje
Otwarcia
Obiekty
Catering
Technologie
Transport
Artykuły
Wywiady
Felietony
Publicystyka
Raport
Prawo
Biblioteka
Incentive travel
Prawo
MP Professionals
Galeria Eventów
Ogłoszenia
Przetargi
Praca
Wydarzenia
Galeria
Wyszukiwarka obiektów
Nasze projekty
MP Power Awards©
MP Fast Date©
MP MICE Tour©
MP MICE & More©
MP Impact©
Nasza oferta
Reklama i promocja
Content marketing
Wydarzenia
Konkurs
Webinary
Studio kreatywne
O nas
Polityka prywatności
Grupa odbiorcza
Social media
Kontakt
O MeetingPlanner.pl