Anna Andrych: Koniec klasycznych briefów i standardowych eventów?
Kryzys gospodarczy odcisnął na branży eventowej swoje piętno. Ostatnie kilka lat przyniosło dla rynku dość istotne zmiany, które wraz z redukcją budżetów marketingowych stały się utrapieniem zatrudniających spore struktury produkcyjne, zarządzających polskimi agencjami eventowymi. Szukając oszczędności, wielu zleceniodawców decyduje się na minimalizację czasu realizowanych wydarzeń lub organizowanie ich w trybie wirtualnym, co znacząco wpływa na redukcję kwot przeznaczanych na obszar eventowy. Oczekiwania klientów zmieniają się bardzo szybko. Czy mija zatem era klasycznych briefów i standardowych akcji eventowych?
Niektórzy wyrokują, że czas wielkich budżetów bezpowrotnie minął. Pesymizm w tej kwestii jest mocno na wyrost, ale firmy działające na rynku eventowym powinny elastycznie dostosowywać się do jego nowych realiów. Ci, którzy czekają na złoty strzał w postaci wielomilionowych kontraktów za standardowe działania, mogą mieć poważne problemy. Dzisiaj wszyscy powinniśmy zacząć szukać nowych pól współpracy ze stałymi i nowymi klientami.
Oczekiwanie na mannę z nieba w postaci spływających briefów, których szansa na wygranie jest większa niż 20% może okazać się ślepym zaułkiem. Dzisiaj trzeba wychodzić do rynku z własnymi inicjatywami. Obranie kierunku projektowania autorskich koncepcji wydarzeń tematycznych jest ryzykowne, ale w partnerstwie z ewoluującym wciąż rynkiem mediowym znacząco podnosi prawdopodobieństwo przyciągnięcia potencjalnych klientów, gwarantując im szerokie dotarcie i kompleksową komunikację aktywności. Do skutecznej realizacji takiego modelu biznesu trzeba mieć jednak doświadczenie i wiedzę, które pozwolą na kompatybilne łączenie kilku obszarów komunikacji.
Obecnie klienci agencji eventowych nie szukają jedynie wykonawcy swoich mniej lub bardziej skonkretyzowanych konceptów. Potrzebują szeroko rozumianego doradztwa, inicjatywy i wsparcia w optymalizacji działań. Coraz częściej pojawiają się też wyjątkowe potrzeby aktywności eventowych wynikających z sezonowości czy jednorazowego wydarzenia planowanego przez mniejsze podmioty. Ten segment naszego rynku potrzebuje wsparcia, zarówno na etapie przygotowaniu briefu, jak i wyboru dostawcy usługi. Odpowiedzią na to będzie rozwój outsourcingu managerów eventowych lub szkolenie wydelegowanych pracowników po stronie klienta.
Czas pompowania budżetów już się kończy. Klienci coraz skrupulatniej liczą swoje pieniądze, a przyszłość na rynku eventowym będą miały te firmy, które potrafią elastycznie optymalizować budżety klienta i partnersko wspierać dążenie do najwyższej jakości efektu końcowego, o który tak naprawdę chodzi zarówno klientowi, jak i agencji.
Autor: Anna Andrych, prezes zarządu Master Brand Group Sp. z o.o.