Gen Z w eventach: zasady, feedback i poczucie sensu
Choć w zespołach eventowych spotykają się dziś cztery pokolenia, dyskusja „Praca w eventach oczami młodych. Różnice pokoleniowe to mit czy zderzenie dwóch światów?” pokazała, że źródłem napięć rzadziej jest sam wiek, a częściej brak jasnych zasad współpracy: chaotyczna komunikacja, nieustalone role, niedostateczny onboarding czy nieregularny feedback. Gdy pojawiają się standardy i „kontrakt” zespołowy, różnice międzypokoleniowe przestają dzielić – zaczynają budować przewagę.
Na rynku pracy w evenntach spotykają się dziś cztery pokolenia. Wielopokoleniowość stała się stałym komponentem branżowej rzeczywistości. Mierzymy się z tezą, że branża się starzeje, że jest trudna – przez to mało atrakcyjna do pracy dla młodych, że młodzi są trochę za mało odporni a za bardzo roszczeniowi, a ci starsi i doświadczeni nie mają ochoty na to, aby tym doświadczeniem się dzielić. Pojawia się pytanie czy „różnice pokoleniowe” w branży eventowej to realny problem, czy skrót, pod którym kryją się inne wyzwania – jak: role, odpowiedzialność, presja, styl zarządzania czy pieniądze. Temu zagadnieniu poświęcony był panel dyskusyjny podczas Forum Branży Eventowej, w którym udział wzięli Nikola Leśniak-Paduch (junior creative, El Padre), Darek Niedziela (event coordinator Live Age), Magdalena Pasternak (trade marketing manager EE & Nordics, Prometeon Tyre Group Polska), Ireneusz Ćwiek (technical manager, Brill AV Media), Agnieszka Stryjecka (head of marketing, SIXT Polska), Anna Ufnal (event production director, Plej), Agnieszka Maruda (mentorka, trenerka biznesu, psycholog), moderująca dyskusję Magdalena Kondas (redaktorka naczelna MeetingPlanner.pl) oraz publiczność.
Z odpowiedzi publiczności (udzielanych za pośrednictwem aplikacji) wynikało, że zespoły, w jakich pracują zgromadzeni na FBE przedstawicie branży, są mocno i umiarkowanie zróżnicowane wiekowo. Duża część uczestników panelu biorących udział w sondzie (w sumie odpowiedzi udzieliło 192 osoby) jest na początku swojej kariery w branży eventowej. Większość osób zaznaczyła, że nie odczuwa dyskryminacji z powodu przynależności do określonej grupy pokoleniowej, a niespełna jedna trzecia – odczuwa ją sporadycznie.



Traktowanie z góry, brak zaufania i… komunikacja
Uczestnicy dyskusji wskazywali, że różnice międzypokoleniowe bywają odczuwalne, zwłaszcza w kontekście technologii i stylu pracy, ale kluczowe są postawy i relacje w zespole. Darek Niedziela stwierdził, że widzi różnice między przedstawicielami różnych pokoleń dotyczące między innymi korzystania z technologii, ale przyznał, że są to rzeczy do wypracowania. – Ważniejsze jest podejście do człowieka, i tutaj zauważam takie zjawiska jak traktowanie młodych osób z góry oraz uprzedzenie – jeżeli ktoś jest młodszy, to nie budzi zaufania i nie może wnieść nic wartościowego. Brak jest podejścia partnerskiego – tłumaczył.
Nikola Leśniak-Paduch zwróciła uwagę, że stereotyp „seniorzy nie dają pola juniorom” działa w dwie strony. – My też nie zawsze chcemy słuchać seniorów, od których możemy się dużo nauczyć – podkreśliła.
Magdalena Pasternak dodała, że wiele problemów wynika z wyobrażeń i trudności komunikacyjnych. – Czasami musimy lawirować, dlatego ważne jest precyzowanie oczekiwań odnośnie do wyznaczanych celów – mówiła.
Ireneusz Ćwiek podkreślił, że zaufanie trzeba zdobyć i na nie zapracować, czego czasem nie rozumieją nowi – młodzi pracownicy. Jednocześnie młodsi uczestnicy akcentowali potrzebę efektywności i narzędzi. – Nie boimy się ciężkiej pracy, ale chcemy mądrzej pracować i korzystać z różnych narzędzi – mówiła Magdalena Pasternak.
W efekcie jako główne wyzwania wybrzmiały: otwartość, zaufanie, powierzanie odpowiedzialnych zadań oraz różnice w stylu pracy. Do tego wątku nawiązała Agnieszka Maruda: – Cieszę się, że padło tutaj stwierdzenie dotyczące komunikacji, gdyż problem ten dotyczy nie tylko jednego pokolenia. Myślę, że warto się uczyć od przedstawicieli innych pokoleń – podkreśliła.
Przełamywać uprzedzenia
„Mało zaangażowani”, „roszczeniowi”, „chcą dużo za mało” – z takimi opiniami na temat pracowników z pokolenia Z spotkała się jedna czwarta uczestników spotkania. Kolejne często pojawiające się etykiety to: „unikają rozmów”, „wolą pisać niż zadzwonić” (15 proc.) „brak odpowiedzialności”, „nie dowożą”, „nie dotrzymują terminów” (14 proc.) „zbyt szybko się nudzą”, „skaczą po firmach”, „nie utożsamiają się z firmą” (13 proc.) „niesamodzielni”, „trzeba ich prowadzić za rękę” (13 proc.) „nieodporni na stres”, „źle znoszą presję i konflikty”, „nie radzą sobie z krytyką” (13 proc.)

Za główne wyzwania związane z różnicami pokoleniowymi uznano: opór wobec zmian/narzędzi (lub ich nadmiar), różne podejście do dostępności po godzinach, różne style i kanały komunikacji oraz trudność w przekazywaniu wiedzy i brak czasu na mentoring. Dalej wskazywano różny poziom kompetencji (junior/senior), konflikt o standardy jakości (perfekcja vs pragmatyzm) oraz stereotypy i „szufladkowanie”. Na końcu pojawił się brak jasnych ról i decyzyjności.

Czy zatem istnieje międzypokoleniowa „przepaść”? Darek Niedziela ocenił, że w jego przypadku była ona odczuwalna w niewielkim stopniu, natomiast Nikola Leśniak-Paduch uznała, że jest to kwestia indywidualna. Agnieszka Stryjecka wskazała za to kierunek pracy nad zmianą nawyków: – Musimy chcieć próbować i nie mieć oporów przed zmianą, zadawać sobie pytania – dlaczego robię to w ten sposób? Czy nie dlatego, że zawsze się tak robiło? A gdyby tak spojrzeć na to z innej strony? – podpowiadała Agnieszka Stryjecka.
Ireneusz Ćwiek dodał, że wyzwaniem pozostaje czas potrzebny na wsparcie młodszych, chociaż jego firma dużo w tym zakresie inwestuje: – Pracuję też w dziale logistyki i zajmuję się szkoleniami, robimy 300 szkoleń wewnętrznych i zajęcia z AV Akademii, które dają konkretną porcję wiedzy, z której też mogą korzystać młodzi – dodał.
Dojrzała branża zaprasza młodych
Przedstawiciele firm działających na rynku od lat podkreślali, że młodzi pracownicy są dziś realną potrzebą branży. Anna Ufnal mówiła o tym wprost, wskazując zarówno na różnice wynikające z doświadczeń pokoleniowych, jak i na potencjał uczenia się od młodszych: – Reprezentuję agencję, w której mamy około 30-osobowy zespół zaangażowany w produkcje eventowe, a ponieważ branża dojrzewa, w pewnym momencie stwierdziliśmy, że potrzebujemy młodych osób. Na początku faktycznie nieco irytujące było to, że młodzi ludzie są inni, ale to jest problem każdego pokolenia. Różnice wynikają z czasów, w jakich się wychowaliśmy. Moje pokolenie ciężko pracowało, żeby po okresie socjalizmu wejść w świat kapitalizmu, natomiast młodzi już się urodzili w czasach dobrobytu, więc oczekują czegoś innego – mówiła Anna Ufnal.
Podkreśliła także kulturę doceniania w zespole i wagę kompetencji międzypokoleniowych: – A od młodych możemy się wiele nauczyć. W naszej agencji wszystkie osoby, także młode, są doceniane, a nie dyskryminowane, jesteśmy otwarci na ich pytania. Uważam, że dziś wyzwaniem jest kompetencja rozumienia innego pokolenia – dodała.
O praktycznym narzędziu budowania dialogu mówiła Agnieszka Stryjecka: – Powołaliśmy radę, do której zrekrutowaliśmy młodych ludzi po to, by weszli w obszary naszej firmy i doradzili nam, jak zaprogramować produkty i HR z myślą o przyszłych klientach i pracownikach. Dzięki temu jesteśmy w stanie znaleźć rozwiązania, inne niż dotychczasowe, polecam taki projekt i zaangażowanie młodych ludzi, którzy mają duży potencjał, gdy obie strony się otworzą na współpracę – dodała.
Korzyści z wielopokoleniowych zespołów w branży eventowej widzieli także uczestnicy spotkania. Wśród największych tych wymienili: świeże pomysły i odwagę w testowaniu rozwiązań (26 proc.), szerszą perspektywę na klienta i uczestnika (dostrzeżenie i rozumienie różnych potrzeb) (25 proc.), transfer wiedzy (18 proc.) i budowanie kultury uczenia się (debriefy, usprawnienia) (26 proc.).

Gen Z uwielbia zasady
Wśród zjawisk, które najbardziej utrudniają młodym rozwój w branży eventowej, uczestnicy spotkania wskazali przede wszystkim: brak feedbacku i mentoringu (albo tylko krytyka w kryzysie) (19 proc.), brak onboardingu i jasnej ścieżki rozwoju (uczenie „w biegu”) (19 proc.), chaos w projektach: wrzutki last minute i brak priorytetów (19 proc.). dopiero na kelejnym miejscu pojawiły się niskie stawki / niestabilność (trudno inwestować w rozwój) (12 proc.)
Rozmówcy reprezentujący Gen Z mocno podkreślali wagę mentoringu, wdrożenia i jasnych zdefiniowanych oczekiwań. – Zawsze należy wdrożyć w nowe zadania młodych ludzi zaczynających pracę w firmie, postawić im konkretne cele i oczekiwania odnośnie do danej realizacji, wówczas łatwiej się współpracuje. Przepływ informacji musi być bardzo prosty, tak żeby komunikaty docierały do wszystkich stron – mówiła Magdalena Pasternak.
Nikola Leśniak-Paduch zwróciła uwagę na wartość łączenia perspektyw: – Lubimy zasady i lubimy poukładać sobie pewne rzeczy. Współpraca seniora z doświadczeniem i juniora z pomysłami może dać dobre efekty oraz innowacyjne rozwiązania – dodała.
W dyskusji wybrzmiała też potrzeba regularnej informacji zwrotnej: – Ten feedback jest bardzo istotny, gdyż jest to dla nas ścieżka rozwoju, ważne są małe „checkiny” i retrospekcje – mówiła Nikola Leśniak-Paduch.
– Cenimy też konstruktywną krytykę – dodała Magdalena Pasternak.
Pojawiła się również perspektywa oczekiwań wobec jakości i odpowiedzialności: – Na jeden błąd możemy sobie pozwolić, ale drugi raz na tę samą pomyłkę już niekoniecznie – mówiła Anna Ufnal.
Darek Niedziela zauważył, że ważna jest świadomość konsekwencji błędów, a kontrola powinna łączyć przestrzeń do działania ze sprawdzaniem postępów. Seniorzy zwracali jednocześnie uwagę na potrzebę sygnalizowania problemów przez młodszych: – Młodzi oczekują, abyśmy sprawdzali ich na bieżąco, na każdym kroku, co jest praktycznie niemożliwe, niechętnie mówią, że coś jest nie tak lub pojawił się problem, w rezultacie – gdy coś nie wychodzi, nie wiemy o tym – dodała Anna Ufnal.
Darek Niedziela zapewnił, że młode pokolenie jest odporne na krytykę, wymagającą pracę i nadgodziny, co wynika ze zrozumienia specyfiki branży. Ireneusz Ćwiek zastrzegł jednak, że nie jest to postawa powszechna: – Stąd sprawdzanie się obu stron podczas początków współpracy – dodał.
Zresztą jako główne źródło napięć w pracy w realizacji projektów eventowych uczestnicy spotkania wskazali: chaos w komunikacji (21 proc.), choć już na kolejnym miejscu pojawiły się właśnie różnice pokoleniowe osób zaangażowanych w realizację projektu (17 proc.) i różnice stylu pracy i jej tempa(17 proc.).
Jako możliwe rozwiązanie Agnieszka Maruda wskazała porządkowanie współpracy poprzez jasne ustalenia: – Młode pokolenie mówi o zasadach, tymczasem wiele rzeczy nie jest ustalanych. Pamiętajmy też o tym, że zaufanie ma kilka komponentów, jednym z nich są kompetencje, patrzymy na nie oraz na doświadczenie, które może być niezależne od wieku. Brief to też onboarding, starsze pokolenie musi też zbriefować młodsze i obie strony muszą się wzajemnie porozumiewać – podkreśliła. Dodała również, że warto doceniać osoby kwestionujące utarte zasady, bo wnoszą nowe wartości.
Wspólne wartości zacierają różnice pokoleniowe
W ankietach jako czynniki utrudniające rozwój w branży wskazywano m.in. wspomniane już brak feedbacku i onboardingu, chaos w projektach, kulturę firmową, niskie stawki oraz niestabilność. Z kolei młodzi uczestnicy, pytani o motywację do rozwoju, najczęściej odpowiadali: sens i cel.
Darek Niedziela ujął to wprost: – Poczucie sensu i wspólne wartości zacierają różnice pokoleniowe. Gdy starsi pokażą młodszym sens pracy i znajdą wspólny cel z nimi, wtedy młodsi się bardziej zaangażują. To dotyczy nie tylko różnic pokoleniowych, w każdym przypadku warto pokazywać innym naszą perspektywę.
Nikola Leśniak-Paduch mówiła o znaczeniu sprawczości i wpływu, a Magdalena Pasternak o intensywnym, dynamicznym środowisku pracy, braku rutyny i ciągłej zmianie.
Na koniec Agnieszka Maruda ponownie wróciła do idei „kontraktu” jako narzędzia porządkującego współpracę: – Powinien zawierać wszystko, co jest ważne, możliwe i niezbędne, to, czego chcemy i oczekujemy. Jest to lista wspólnie ustalonych zasad, na które się zgodziliśmy i do której zaglądamy, gdy coś dzieje się nie tak – podsumowała.
W rezultacie publiczność dostrzegła więcej szans wynikających z trudności dotyczących różnic pokoleniowych – 28 proc. uznało, że dzięki tym różnicom zespoły mogą się rozwijać, a według 23 proc. odpowiedzią na te wyzwania są właśnie standardy pracy.
Udział publiczności w panelu został zorganizowany za pomocą aplikacji ConnectTo Event Solutions.
Forum Branży Eventowej odbyło się 14 stycznia 2026 roku w warszawskim Expo XXI. Jest to coroczne spotkanie branży eventowej, które w tym roku przyciągnęło 4000 uczestników i ponad 250 wystawców. MeetingPlanner.pl jest partnerem merytorycznym FBE i organizatorem paneli dyskusyjnych w ramach forum poświęconych wielopokoleniowości.