Arche zdradza plany rewitalizacji Elektrociepłowni Zabrze i zakupu kolejnego obiektu w woj. śląskim
Grupa Arche przedstawiła swój projekt rewitalizacji Elektrociepłowni Zabrze oraz poinformowała o planach nabycia kolejnego — czwartego z kolei — historycznego obiektu w województwie śląskim podczas jubileuszowej X edycji 4 Design Days w Katowicach.
Jak oznajmił prezes Arche Władysław Grochowski, tym razem jego firma ma apetyt na nieruchomość położoną w budynku dawnej elektrowni Renarda w Sosnowcu.
— Jestem szczęśliwym człowiekiem, że mogę inwestować na Śląsku. To jest absolutna rewelacja! Obecnie intensywnie realizujemy tutaj projekty Elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu i Pałacu Donnersmarcków w Siemianowicach Śląskich, a niedługo będziemy wchodzili z pracami do Elektrociepłowni Zabrze. Z kolei nasz kolejny nabytek, który myślę, że będzie dla wszystkich dużym zaskoczeniem, to stojący od wielu lat pustostan — niedokończony hotel — w Sosnowcu, który ma bardzo ciekawą historię. Wszystkie nasze cztery projekty są bardzo, bardzo ambitne. Pamiętam, kiedy wiele lat temu trafiłem pierwszy raz do Sosnowca, jeszcze się przymierzałem do Śląska i wówczas szybko stamtąd uciekłem, ale teraz jak przyjeżdżam, to jestem tak naładowany dobrą energią, tak mi wszyscy kibicują, że wierzę, iż razem poderwiemy ten rejon mocno do góry, bo on na to zasługuje. Aktualnie prezydenci kolejnych śląskich miast chcą współpracować z Arche, jednak muszą troszkę poczekać, żebyśmy póki co dokończyli obecne rewitalizacje, lub przynajmniej byli na bardziej zaawansowanych etapach prac — mówił Władysław Grochowski, prezes Arche.
Niedokończony hotel w budynku dawnej elektrowni Renarda, a następnie kopalni Sosnowiec, jest starszy niż samo miasto. Jego najstarszą, zabytkową część wzniesiono w roku 1893, ale od tamtego czasu właściciele zmieniali się kilkakrotnie. W czasie okupacji należała ona do niemieckiego koncernu Preussag, a po zakończeniu II wojny światowej majątek znacjonalizowano — samą kopalnię przemianowując w 1946 r. na „Sosnowiec”. W latach 1949-1956 nosiła ona nawet imię Józefa Stalina. Natomiast po upadku PRL-u pod koniec lat 90. XX w. przedsiębiorstwo zrestrukturyzowano, ale i tak ostatecznie nie przetrwało i wydobycie zakończono w styczniu 1998 r. To był początek likwidacji Kopalni Węgla Kamiennego „Sosnowiec”, której nieruchomości podzielono i sprzedano. Nabył je lokalny przedsiębiorca, który planował uruchomić tam hotel ze spa. Biznesmen przebudowę rozpoczął w 2010 r. i planował oddanie kompleksu do użytku w ciągu czterech lata. Jednak zamiast tego w 2014 r. prace budowlane przerwano, a obiekt zaczął popadać w ruinę — strasząc swoim wyglądem okolicznych mieszkańców.
Metamorfoza Elektrociepłowni Zabrze
W ostatnich latach Arche mocno inwestuje na Śląsku. W połowie ub.r. firma nabyła za 7,4 mln zł także zabytkową elektrociepłownię położoną w sercu Zabrza. Teraz ten, ponad 5-hektarowy kompleks, składający się z 13 budynków poprzemysłowych, przejdzie – jak zaznacza Arche – spektakularną metamorfozę. Celem jest stworzenie przestrzeni, która połączy funkcje hotelowe, edukacyjne, kulturalne i gastronomiczne, zachowując przy tym ducha miejsca i industrialny charakter obiektu. Rewitalizacja ma kosztować ok. 70 mln zł i zakończyć się w 2028 r.
— Planując prace na terenie EC Zabrze, podchodzimy do tego zadania z ogromnym szacunkiem. Nie zamierzamy tu wchodzić z ciężkim sprzętem, by burzyć i budować wszystkiego od nowa. Naszym celem jest ożywienie miejsca, które od 1897 r. było „Sercem Śląska”. Chcemy, aby ten obiekt, który kiedyś dawał miastu prąd i ciepło, w przyszłości zaczął „produkować” dobrą energię poprzez kulturę, spotkania i edukację — wyjaśnia Piotr Grochowski, główny architekt Arche.
Jego wizja architektoniczna jest prosta — Arche ma ingerować w zabytkowe mury tak mało, jak to tylko możliwe. — Nie będziemy ukrywać pęknięć ani czyścić cegieł do idealnej gładkości — te ślady to historia, którą chcemy zachować. Nowe elementy, które wprowadzimy do środka, będą lekkie i nienachalne. Często będą to rozwiązania mobilne, które będzie można przestawiać, by nie zdominowały potężnych, fabrycznych hal. Sercem projektu będzie żywe Muzeum Energetyki o powierzchni około 2 tys. m kw. W starej kotłowni pozostawimy olbrzymie piece, które staną się tłem dla nowoczesnych wystaw. Z kolei w hali turbin planujemy stworzyć przestrzeń gastronomiczną, przypominającą gwarną halę targową. Co najważniejsze — nie usuniemy stamtąd maszyn. Wielkie turbiny i pompy zostaną na swoich miejscach. Zamierzamy zamontować w nich przezroczyste elementy, żeby każdy mógł zajrzeć do ich środka — zdradza Piotr Grochowski.
Również powstała baza noclegowa będzie połączeniem historii z nowoczesnością. Łącznie zaprojektowania tam około 250 pokojów. Około 100 z nich urządzone będzie bezpośrednio w starych budynkach. Drugą część, czyli 150 pokojów, zrealizowane będą w zupełnie nowym budynku we wschodniej części terenu. Aby przyśpieszyć rewitalizację, Arche wykorzysta tam również technologię modułową. Ten budynek urbanistycznie domknie historyczną zabudowę, a jego detale będą nawiązywać do stalowej konstrukcji dawnych chłodni kominowych.
— EC Zabrze nie będzie zamkniętą twierdzą. Tworzymy tu otwartą przestrzeń dla inicjatyw społecznych. Zapraszamy szkoły na żywe lekcje historii i techniki. Tworzymy miejsce dla seniorów, którzy będą mogli aktywnie spędzać czas, dzieląc się swoją wiedzą o śląskim przemyśle. Całkowicie odmienimy też otoczenie budynków. Naszym celem jest dwukrotne zwiększenie powierzchni terenów zielonych. Chcemy, aby beton ustąpił miejsca naturze. W miejscu dawnych chłodni kominowych powstanie unikalny Park Industrialny. Znajdzie się tam nie tylko strefa festiwalowa na 5 tys. osób, ale także niezwykły, industrialny plac zabaw dla dzieci, wykonany z elementów nawiązujących do fabrycznej przeszłości. Chcemy, aby to miejsce łączyło pokolenia — od dzieci bawiących się w parku, przez młodzież na koncertach, po seniorów-przewodników. EC Zabrze ma stać się zielonym, otwartym punktem na mapie, połączonym ze szlakami Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza, gdzie historia spotyka się z odpowiedzialną przyszłością — dodaje Piotr Grochowski.
Rosnący potencjał turystyczny Śląska
Arche mocno wierzy w rozwój turystyki na Śląsku. Wskazuje, że to wciąż nie w pełni doceniony przepiękny region Polski o rosnącym znaczeniu nie tylko turystyki biznesowej, ale i wypoczynkowej. A jego potencjał jest ogromny i różnorodny, oparty na unikatowym połączeniu dziedzictwa industrialnego, kultury, przyrody i zabytków, ale także z nowoczesnymi atrakcjami oraz dobrze rozwiniętą infrastrukturą.
— Inwestycja w EC Zabrzu to dla Grupy Arche kolejny krok w realizacji misji przywracania życia miejscom zapomnianym i tworzenia przestrzeni otwartych na ludzi, ideę wspólnoty i kulturę. To szczególny projekt, ponieważ łączy szacunek do lokalnej tożsamości z odwagą i innowacji. W istocie to nie tylko rewitalizacja, ale dowód, że historia może być fundamentem przyszłości i że robimy, coś dla kolejnych pokoleń. Stąd niezmiernie istotne jest dla nas budowanie lokalnych relacji, dbałość o środowisko i wszelkie detale, dlatego działamy w myśl zasady, że nic nie powinno się zmarnować. Dla przykładu materiały pozyskane z niezbędnych rozbiórek — stara cegła, stalowe elementy czy beton — nie trafią na śmietnik. Zostaną oczyszczone i wykorzystane ponownie przy aranżacji wnętrz oraz w małej architekturze na zewnątrz. Chętnie korzystamy też z wiedzy ludzi, których życie wiązało się z danym obiektem. Jest to wyraz respektu do zasobów i historii danego miejsca. Na pewno nasze cztery rewitalizacje na Śląsku będą wpisać się w rozwój regionu z korzyścią dla lokalnych społeczności — podsumowuje Adam Białas, dyrektor komunikacji i operacji Arche.