Zakładki jasne 3a

Polecane obiekty

Hotel Polonia Palace

Warszawa (mazowieckie)

Międzynarodowe Centrum...

Kraków (małopolskie)

ICE Kraków Congress Centre

Kraków (małopolskie)

Polecane usługi

Masters Catering

Warszawa (mazowieckie)

Belvedere Catering by Design

Warszawa (mazowieckie)

Z-Factor. Smart Hospitality

Kraków (małopolskie)
A A
Felietony

Grzegorz Kieniksman: Czy firmowe wideorozmowy mogą być mniej męczące?

Zdaniem rebelianta czyli Grzegorz Kieniksman o...

Pandemia spowodowała, że przenieśliśmy pracę z biura na stół kuchenny lub wszędzie tam, gdzie dobrze działa internet. Szybką rozmowę w kuchni biurowej zastąpiliśmy wirtualną przestrzenią. Praca nie ma początku i końca, a zamiast bliskości współpracowników, czujemy najwyżej ból pleców. Wszystko zostało „spłaszczone i dociśnięte” tak, aby zmieścić się w ramach czatów i aplikacji do wideokonferencji.

Runął mit, który mówił, że praca w domu to luksus, przywilej. Myślę, że po zakończeniu pandemii to praca w biurze stanie się luksusem. W jakimś sensie wyznacznikiem statusu firmy będzie to, czy nie każe pracownikom zamieniać domów w miejsce pracy.

Po roku home office pojawiła się nieodparta chęć wyjścia do biura, której nie czuliśmy od dawien dawna. A tymczasem… Budzimy się rano, a grafik znów pokazuje, że na dziś zaplanowana jest kolejna wideorozmowa na Zoomie? Na samą myśl czujemy się zmęczeni. Nic dziwnego. Neurolożka Sabine Kastner z Princeton University wyjaśnia, że może być to „ZOOM fatigue”.

Nasze mózgi zupełnie inaczej pracują, przetwarzając bodźce podczas spotkania twarzą w twarz niż podczas konferencji online. Wbrew pozorom do rozmów online musimy przygotować się jeszcze bardziej, niż twarzą w twarz i zużywamy wręcz więcej energii. Podczas bezpośredniej rozmowy mózg tylko częściowo koncentruje się na wypowiadanych słowach. W czasie wideo spotkania musimy bardziej pilnować słów, które wybieramy i tego, kiedy wkraczamy do rozmowy. Na ekranie, w kwadratach widzimy tylko liczne małe twarze kolegów bez gestów i mimiki. Odczuwamy również duży dyskomfort przy ogarnianiu wzrokiem całego spotkania. Przemęczenie dodatkowo potęguje fakt, że mamy nieodpartą chęć patrzenia na okienko z własną twarzą. To wzmaga presję, że jesteśmy na scenie, wszyscy na nas patrzą i musimy dać z siebie wszystko, być idealni.

Autorzy artykułu „How to Combat ZOOM fatigue?” w Harvard Business Review podają pięć, opartych na badaniach porad, które mogą sprawić, że rozmowy wideo mogą być mniej wyczerpujące:

  • unikaj wielozadaniowości,
  • rób przerwy,
  • zmniejsz liczbę bodźców ekranowych,
  • zgadzaj się na udział w wirtualnych sesjach społecznościowych,
  • przejdź na rozmowy telefoniczne lub e-mail.


Jak radzi psychoterapeuta Wojciech Eichelberger „Dbajmy o naszą autonomię i odporność ze wszystkich sił, bo są one jedynymi, prawdziwymi gwarancjami naszego bezpieczeństwa”. Może tych pięć prostych rad spowoduje, że unikniemy poczucia wyczerpania na myśl o kolejnym czacie wideo. Już dziś, tam gdzie to możliwe, wracam do starej, dobrej rozmowy telefonicznej. Wam też to zalecam.

 

Autor: Grzegorz Kieniksman, partner agencji Rebelia Media Group
Cykl felietonów: Zdaniem rebelianta
Grzegorz Kieniksman, partner agencji Rebelia Media Group, miksując słowa, style, ale i odważne podejście do świata, o rzeczywistości, o biznesie, o trendach, o life style’u, o komunikacji… o wszystkim tym, czego wspólnym mianownikiem jest event. Bez patosu i czasem nie całkiem serio…
Zdaniem rebelianta… Grzegorz Kieniksman – drugi poniedziałek miesiąca

 

 


 

11 sty 2021
 
średnia ocen:
0.0
 
oceń
 
 
 
Meeting Planner Sp. z o.o.
ul. Złota 9/30, 00-019 Warszawa
tel.: 22.378 38 51
 
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.